“Niezależnie od sytuacji, czy jest dobrze czy źle, używki i grzech mają się dobrze - alkohol, tytoń i seks zawsze obronną ręką wychodziły z kryzysów ekonomicznych. Tym razem recesja jest jednak wyjątkowo ciężka właśnie dla producentów filmów dla dorosłych.
Producenci muszą zmagać się nie tylko z coraz mniejszymi wydatkami konsumentów. Wyrosła im konkurencja w postaci prawie nieograniczonego dostępu do amatorskich filmów udostępnianych przez niezliczone strony.”

Cały artykuł na gazeta.pl - przedruk z Wired.com